wtorek, 19 marca 2013

"Trzy razy szczęście, proszę! cz.2"


2.-Louis, Niall i Harry zadedykowali piosenki swoim kochanym dziewczynom! -Alexsandra nie mogła się opanować z uciechy.
-Co kurwa? On ma dziewczynę?! -Majka wypluła wodę, której się napiła przed chwilą.
-Cholera i ja nic o tym nie wiedziałam?! - wstałam z oburzeniem, krzycząc w stronę Alexis, która nie była niczemu winna.
-A co się na mnie drzesz? Chłopcy kończą koncert za 30 minut.. Sami się dowiecie. -Alex uśmiechnęła się cwaniacko i wyszła.
-Słyszałaś to? Jej to tak lata! -blondynka również wstała, wycierając swoją mokra podkoszulkę chusteczką.
-Tak! Jak może jej to tak latać  Przecież ona tak szaleje za nim.. -mruknęłam z niedowierzaniem.
Przez następne pół godziny rozmawiałyśmy o tym, że jak chłopcy mogli nie mówić nam o swoich dziewczynach. Nasz dialog przerwała 4 przystojniaków, wchodząca do garderoby.
-TY!! -Majka wskazała palcem na Louisa.
-Ja? -chłopak pokazał na siebie trochę zdezorientowany -Seksi bluzka. -spojrzał na mokra plamę na jej koszuli.
-Tak ty! Nie zmieniaj tematu! Jak mogłeś mi nie powiedzieć o tym, że masz dziewczynę!
- Nie wiedziałem, że Ci tak na tym zależy. - uśmiechnął się do dziewczyny puszczając jej oczko.
Majka się troszkę speszyła i błądziła wzrokiem po pokoju.
-Chodź się przejść  to Ci wszystko wytłumaczę.. -Lou złapał dziewczynę za rękę i wyszedł z nią na zewnątrz do pobliskiego parku.
Ja spojrzałam na chichoczącego Nialla i zmierzyłam go wzrokiem, krzyżując ręce.
-A ty z czego rżysz? -wymsknęło mi się po Polsku.
Chłopak trochę zdezorientowany podszedł do mnie i powiedział na ucho:
-Chodź, pogadajmy.. -mruknął swoim słodkim głosikiem.
Po chwili wyszliśmy na korytarz. W przebieralni został tylko Liam i Zayn.
-Staryyy.... zostajemy singlami.. -zaśmiał sie Zayn.
-Będziesz moją druga połówką? -Liam również zażartował.
-Nawet nie wiesz jak o tym marzyłem... -powiedział mulat śmiejąc się. -Ale tak serio, stawiasz, że kto z kim szybciej będzie chodzić?- spytał z zaciekawieniem.
-Stawiam na Alexis i Harrego.. -powiedział Liam.
-Ej oni już ze sobą chodzą.. -Zayn spojrzał na chłopaka.

~~~***~~~
Tymczasem na korytarzu.

Blondyn ciągnął mnie przez korytarz, ale nagle stanęłam z niedowierzaniem  Zauważyłam Alex i Harrego, którzy się całowali.
-Alex? -powiedziałam, nie zważając na okoliczności.
Dziewczyna przerwała pocałunek i uśmiechnęła się do mnie.
-Później ci opowiem! -krzyknęła i pociągnęła Hazzę za rękę w stronę ciemnego korytarza.
Niall lekko objął mnie w talii i zaśmiał mi się do ucha:
-Księżniczka też tak chce?
Obróciłam się nerwowo i trochę się odsunęłam.
-Ej stary, nie zapędzaj się.. masz dziewczynę. -powiedziałam patrząc na niebieskookiego przystojniaka.
Niall popatrzył na mnie z niedowierzaniem.
-Jaką dziewczynę? -zapytał, wytrzeszczając oczy.
-Nno.. na koncercie zadedykowałeś jej "More Than This".. -powiedziałam lekko wkurzona, bo była to MOJA ulubiona piosenka.
Blondyn przybliżył się do mnie i oparł mnie o ścianę, kładąc swoje ręce na moich biodrach.
-A która dziewczyna ma na imię Jessica, której ulubioną piosenką jest "More Than This" i która ubiera mnie codziennie, żebym wyglądał w miarę dobrze? -popatrzył mi głęboko w oczy.
-YyyY.. nno wiesz... Chyba Ja.. -wydukałam szybko obracając wzrok.
Przystojniak chwycił mnie lekko za podbródek  obracając moją twarz w jego stronę, po czym przybliżył swoje usta do moich i lekko je musnął..

~~~***~~~
Tymczasem w parku

-Nadal jesteś na mnie zła? -mruknął Louis do Majii, która szła "koło niego", bo dzieliły ich 2 metry.
-Tak!! -powiedziała dziewczyna z łaską.
-Nno misiu.. nie obrażaj się. -chłopak podszedł do niej i objął ją.
-Tul swoją dziewczynę.. -Majka obróciła głowę w inną stronę i zarzuciła włosami.
Lou zaszedł jej drogę i chwycił ją w biodrach idąc tyłem, ponieważ dziewczyna nie miała najmniejszego zamiaru stawać.
-Daj sobie siana.. -powiedziała blondynka, gdy chłopak chwycił ją za podbródek.
Louis stanął i spuścił głowę.
-Dobra nie chcesz mnie widzieć i nie chcesz też wiedzieć  że to o Tobie mówiłem na koncercie i że to ty jesteś dla mnie najważniejsza. -powiedział trochę wkurzony, ale też smutny, po czym opuścił dziewczynę, idąc dalej sam.
-To nie znaczy, że masz dziewczynę! -Blondynka krzyknęła krzyżując ręce. Po chwili obróciła oczami i zawołała:
-Louis cioto zaczekaj! -powiedziała i pobiegła za nim . Była trochę zszokowana tym, co oznajmił jej chłopak.
Mężczyzna usłyszał to co powiedziała, ale nie miał zamiaru posłuchać dziewczyny i zaczekać na nią.
Majka w końcu go dogoniła i stanęła przed nim, próbując go zatrzymać.
-Lou..
Chłopak spojrzał dziewczynie w oczy i rzekł nie zatrzymując się:
-Weź mnie kobieto nie dobijaj..
-Nie mam zamiaru.. -w końcu Majka wydusiła z siebie te słowa.
Przystojniak zatrzymał się a na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
Dziewczyna przytuliła go do siebie patrząc mu w oczy.
-Dobra.. dokończ to co chciałeś powiedzieć.. -rzekła śmiejąc się.
-Kocham Cię. -chłopak powiedział bez zastanowienia, po czym uśmiechnął się do niej słodko.
-A ja Ciebie nie. -Majka zaśmiała się i stanęła na palcach, aby dosięgnąć do ust Louisa, po czym oddała mu namiętny pocałunek.
-Moja wariatka.. -uśmiechnął się Lou i odwzajemnił jej pocałunek.

~~~***~~~
Tymczasem na korytarzu

Byłam lekko zszokowana zachowaniem chłopaka, ale z drugiej strony bardzo się cieszyłam.
-Jess, zrozum zależy mi na Tobie.. - Niall spojrzał mi w oczy, nadal trzymając mój podbródek.
Zaśmiałam się i popatrzyłam słodko na chłopaka.
- Kocham Cię! -powiedziałam po Polsku i rzuciłam się chłopakowi na szyję.
-Co powiedziałaś? -spytał Niall, również tuląc mnie do siebie.
-Tak właśnie brzmi po Polsku Kocham Cię -przetłumaczyłam mu. Chłopak po usłyszeniu tych słów, pocałował mnie namiętnie.
Wracaliśmy do chłopców, którzy nadal byli w garderobie. Na mojej twarzy pojawił się wreszcie szczery uśmiech.
Chłopak nagle wziął mnie na ręce, jak pannę młodą.
-Zapomniałem się Ciebie czegoś zapytać.. -mruknął do mnie oddając mi romantyczny pocałunek.
-Tak? -rzekłam do chłopaka, posyłając mu serdeczny uśmiech.
-Będziesz moją dziewczyną? -spytał blondyn, robiąc słodkie oczka.
-A jak myśl...
-Zgódź się!!!! -usłyszałam wrzask Majki, która uradowana szła za rękę z Louisem.
Zrobiłam tzw. "Facepalm" i zaczęłam się śmiać.
-No.. masz już odpowiedź -powiedziałam, gdy się uspokoiłam.
Chłopak postawił mnie na ziemię i szepnął do ucha:
-Wybawiłaś mnie.
Poszliśmy w stronę Louisa i Majki, którzy się popychali na sąsiednie ściany jak małe dzieci.
Następnie wszyscy razem poszliśmy w stronę garderoby....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz