2.-Louis,
Niall i Harry zadedykowali piosenki swoim kochanym dziewczynom!
-Alexsandra nie mogła się opanować z uciechy.
-Co
kurwa? On ma dziewczynę?! -Majka wypluła wodę, której się napiła
przed chwilą.
-Cholera
i ja nic o tym nie wiedziałam?! - wstałam z oburzeniem, krzycząc w
stronę Alexis, która nie była niczemu winna.
-A
co się na mnie drzesz? Chłopcy kończą koncert za 30 minut.. Sami się
dowiecie. -Alex uśmiechnęła się cwaniacko i wyszła.
-Słyszałaś
to? Jej to tak lata! -blondynka również wstała, wycierając swoją
mokra podkoszulkę chusteczką.
-Tak!
Jak może jej to tak latać Przecież ona tak szaleje za nim..
-mruknęłam z niedowierzaniem.
Przez
następne pół godziny rozmawiałyśmy o tym, że jak chłopcy mogli
nie mówić nam o swoich dziewczynach. Nasz dialog przerwała 4
przystojniaków, wchodząca do garderoby.
-TY!!
-Majka wskazała palcem na Louisa.
-Ja? -chłopak pokazał na siebie trochę zdezorientowany -Seksi bluzka. -spojrzał na mokra plamę na jej koszuli.
-Tak
ty! Nie zmieniaj tematu! Jak mogłeś mi nie powiedzieć o tym, że masz dziewczynę!
-
Nie wiedziałem, że Ci tak na tym zależy. - uśmiechnął się do
dziewczyny puszczając jej oczko.
Majka
się troszkę speszyła i błądziła wzrokiem po pokoju.
-Chodź się przejść to Ci wszystko wytłumaczę.. -Lou złapał dziewczynę
za rękę i wyszedł z nią na zewnątrz do pobliskiego parku.
Ja
spojrzałam na chichoczącego Nialla i zmierzyłam go wzrokiem,
krzyżując ręce.
-A
ty z czego rżysz? -wymsknęło mi się po Polsku.
Chłopak
trochę zdezorientowany podszedł do mnie i powiedział na ucho:
-Chodź,
pogadajmy.. -mruknął swoim słodkim głosikiem.
Po
chwili wyszliśmy na korytarz. W przebieralni został tylko Liam i
Zayn.
-Staryyy....
zostajemy singlami.. -zaśmiał sie Zayn.
-Będziesz moją druga połówką? -Liam również zażartował.
-Nawet
nie wiesz jak o tym marzyłem... -powiedział mulat śmiejąc się.
-Ale tak serio, stawiasz, że kto z kim szybciej będzie chodzić?-
spytał z zaciekawieniem.
-Stawiam
na Alexis i Harrego.. -powiedział Liam.
-Ej
oni już ze sobą chodzą.. -Zayn spojrzał na chłopaka.
~~~***~~~
Tymczasem
na korytarzu.
Blondyn
ciągnął mnie przez korytarz, ale nagle stanęłam z niedowierzaniem Zauważyłam Alex i Harrego, którzy się całowali.
-Alex?
-powiedziałam, nie zważając na okoliczności.
Dziewczyna
przerwała pocałunek i uśmiechnęła się do mnie.
-Później
ci opowiem! -krzyknęła i pociągnęła Hazzę za rękę w stronę
ciemnego korytarza.
Niall
lekko objął mnie w talii i zaśmiał mi się do ucha:
-Księżniczka
też tak chce?
Obróciłam
się nerwowo i trochę się odsunęłam.
-Ej
stary, nie zapędzaj się.. masz dziewczynę. -powiedziałam patrząc
na niebieskookiego przystojniaka.
Niall
popatrzył na mnie z niedowierzaniem.
-Jaką
dziewczynę? -zapytał, wytrzeszczając oczy.
-Nno..
na koncercie zadedykowałeś jej "More Than This"..
-powiedziałam lekko wkurzona, bo była to MOJA ulubiona piosenka.
Blondyn
przybliżył się do mnie i oparł mnie o ścianę, kładąc swoje
ręce na moich biodrach.
-A
która dziewczyna ma na imię Jessica, której ulubioną piosenką
jest "More Than This" i która ubiera mnie codziennie,
żebym wyglądał w miarę dobrze? -popatrzył mi głęboko w oczy.
-YyyY..
nno wiesz... Chyba Ja.. -wydukałam szybko obracając wzrok.
Przystojniak
chwycił mnie lekko za podbródek obracając moją twarz w jego
stronę, po czym przybliżył swoje usta do moich i lekko je musnął..
~~~***~~~
Tymczasem
w parku
-Nadal jesteś na mnie zła? -mruknął Louis do Majii, która szła "koło
niego", bo dzieliły ich 2 metry.
-Tak!!
-powiedziała dziewczyna z łaską.
-Nno
misiu.. nie obrażaj się. -chłopak podszedł do niej i objął ją.
-Tul
swoją dziewczynę.. -Majka obróciła głowę w inną stronę i
zarzuciła włosami.
Lou
zaszedł jej drogę i chwycił ją w biodrach idąc tyłem, ponieważ
dziewczyna nie miała najmniejszego zamiaru stawać.
-Daj
sobie siana.. -powiedziała blondynka, gdy chłopak chwycił ją za
podbródek.
Louis
stanął i spuścił głowę.
-Dobra
nie chcesz mnie widzieć i nie chcesz też wiedzieć że to o Tobie
mówiłem na koncercie i że to ty jesteś dla mnie najważniejsza.
-powiedział trochę wkurzony, ale też smutny, po czym opuścił dziewczynę, idąc dalej sam.
-To nie znaczy, że masz dziewczynę! -Blondynka krzyknęła krzyżując ręce. Po chwili obróciła oczami i zawołała:
-Louis
cioto zaczekaj! -powiedziała i pobiegła za nim . Była trochę zszokowana tym,
co oznajmił jej chłopak.
Mężczyzna
usłyszał to co powiedziała, ale nie miał zamiaru posłuchać dziewczyny i zaczekać na nią.
Majka
w końcu go dogoniła i stanęła przed nim, próbując go zatrzymać.
-Lou..
Chłopak
spojrzał dziewczynie w oczy i rzekł nie zatrzymując się:
-Weź
mnie kobieto nie dobijaj..
-Nie
mam zamiaru.. -w końcu Majka wydusiła z siebie te słowa.
Przystojniak
zatrzymał się a na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
Dziewczyna
przytuliła go do siebie patrząc mu w oczy.
-Dobra..
dokończ to co chciałeś powiedzieć.. -rzekła śmiejąc się.
-Kocham
Cię. -chłopak powiedział bez zastanowienia, po czym uśmiechnął się do niej słodko.
-A
ja Ciebie nie. -Majka zaśmiała się i stanęła na palcach, aby dosięgnąć do ust Louisa, po czym oddała mu namiętny pocałunek.
-Moja
wariatka.. -uśmiechnął się Lou i odwzajemnił jej pocałunek.
~~~***~~~
Tymczasem
na korytarzu
Byłam
lekko zszokowana zachowaniem chłopaka, ale z drugiej strony bardzo
się cieszyłam.
-Jess, zrozum zależy mi na Tobie.. - Niall
spojrzał mi w oczy, nadal trzymając mój podbródek.
Zaśmiałam
się i popatrzyłam słodko na chłopaka.
- Kocham Cię!
-powiedziałam po Polsku i rzuciłam się chłopakowi na szyję.
-Co
powiedziałaś? -spytał Niall, również tuląc mnie do siebie.
-Tak
właśnie brzmi po Polsku Kocham Cię -przetłumaczyłam mu. Chłopak
po usłyszeniu tych słów, pocałował mnie namiętnie.
Wracaliśmy
do chłopców, którzy nadal byli w garderobie. Na mojej twarzy
pojawił się wreszcie szczery uśmiech.
Chłopak
nagle wziął mnie na ręce, jak pannę młodą.
-Zapomniałem
się Ciebie czegoś zapytać.. -mruknął do mnie oddając mi
romantyczny pocałunek.
-Tak?
-rzekłam do chłopaka, posyłając mu serdeczny uśmiech.
-Będziesz
moją dziewczyną? -spytał blondyn, robiąc słodkie oczka.
-A
jak myśl...
-Zgódź
się!!!! -usłyszałam wrzask Majki, która uradowana szła za rękę
z Louisem.
Zrobiłam
tzw. "Facepalm" i zaczęłam się śmiać.
-No..
masz już odpowiedź -powiedziałam, gdy się uspokoiłam.
Chłopak
postawił mnie na ziemię i szepnął do ucha:
-Wybawiłaś
mnie.
Poszliśmy
w stronę Louisa i Majki, którzy się popychali na sąsiednie ściany
jak małe dzieci.
Następnie wszyscy razem poszliśmy w stronę garderoby....