poniedziałek, 1 kwietnia 2013

"Trzy razy szczęście, proszę.!" cz. 5


5.Następnego dnia obudziłam się około godz. 11.00. Zobaczyłam jeszcze śpiącego Nialla, który słodko wyglądał. Postanowiłam go nie budzić i skierowałam się cicho w stronę łazienki. Nagle zobaczyłam jak ktoś z dużą prędkością otwiera te drzwi. Ujrzałam wściekłą Majkę z szalikiem kibica na szyi.
-Zobaczysz.! I tak nasi wygrają.! - krzyknęła, obracając się w stronę Louisa, który wyszedł po dziewczynie.
-Mhmm.. Pewnie kotku, pewnie.. -rzekł z sarkazem i posłał jej lekki uśmiech.
Maja słysząc jego słowa uderzyła go szalikiem, po czym zaczęła kręcic nim jak lassem, śpiewając "Ole, ole, ole, ole.. nie damy się...!"
Brunet zrobił tzw."facepalm" i idąc w stronę swojej dziewczyny wpadł na mnie, nareszcie zauważając, że tam stoję.
-O.! Hej.!! -przytulił mnie mocno, żeby zrobic na złośc blondynce.
-Ekhem... -zakaszlała dziewczyna, a do niej dołączył się Niall, który najwyraźniej przed chwilą się obudził.
-Ja to widziałem.. -rzekł, rzucając poduszką w Lou.
Ten zaśmiał się cwaniacko i poszedł do swojej ukochanej, która idąc przed nim zarzuciła mu na szyję szalik i zaczęła ocierac nim śmiesznie podskakując i śpiewając do tego "Tak się bawią.! Tak się bawią.!! Polacy.!". Para wyszła gdzieś, najwyraźniej do Zayna, bo usłyszałam jego krzyk, a następnie dziki śmiech Louisa i Majki.
-A ty misiu, za kim jesteś.? -blondyn przytulił mnie od tyłu i położył brodę na moim ramieniu.
-A jak myślisz.?! -obróciłam się nerwowo w jego stronę i skaradłam mu buziaka, po czym wskoczyłam do niego na ręce i z uniesioną dłonia do góry zaczęłam śpiewac "Do boju.! Do boju.! Do boju Polacy.!!!"
Niall zaśmiał się i pocałował mnie słodko.

Godzina 18.00



Szłam przyszykowana z Majką w strone naszego pokoju.
Byłyśmy ubrane w koszulki naszych reprezentantów : Ja- Łukasika, a Maja: -Lewandowskiego. Na naszej szyi zawieszone były szaliki kibica.
Wszyscy czekali już na nas przy telewizorze.
-To jak misiaczku.. Jesteś przygotowany na porażkę.? -Maja skierowała te słowa do Louisa, gdy siadała obok niego na ziemii.
Ja usiadłam obok Nialla i wtuliłam się w jego tors.
-A ty.? Jak odbierzesz ten moment, gdy nasi wam zleja tyłki.? -podniosłam teatralnie jedną brew i zaśmiałam się do blondyna.
-Nie zapominaj.. że jestem irlandczykiem.. -chłopak musnął mnie w nosek.
-Ej kochanie.. czy ty na pewno malujesz mi flagę Angli.? -Harry niepewnie spojrzał na Alex.
-Tak kotku, tak.. -zaśmiała się dziewczyna i dała mu buziaka.
-Stary.. ona rysuje ci flagę Poslki.. -skwitował Zayn, patrząc na parę.
-Alex...
-Cicho.. zaczyna się.. -brunetka zakryła usta loczkowi.
Po 20 minutach gry załamałyśmy się... Anglia dokopała nam drugiego gola..
Chłopcy podskakiwali ze szcześcia, a my biedne.. śpiewałyśmy "Nic się nie stało.! Polacy nic sie nie stało.! .."
-I misiu.. kto dostaje w tyłek.? -Lou spojrzał na Maje z błyskiem w oku.
-Spadaj... i tak wygramy..
-Mhm..
-Widzisz, tego z 9.?
-Nie..
-No.!! Taki przystojny.! Jaki on jest boski.!! Och.! Ten Lewandowski.! -Majka zaczęła robi Louisowi na złośc.
-On.? Wolisz jego ode mnie.? -brunet spojrzał z niedowierzaniem na blondynkę.
-Mhm..
-Ej.! Cicho.! Łukasik robi akcję.!! -krzyknęłam z zachwytem. -Boże.! Jaki on śliczny.! -dodałam.
W tym momencie Niall zmierzył mnie śmiertelnie wzrokiem.
-A Piszczu.. ma taką klata że hej.! -krzyknęła rozbawiona Alex.
-Co.?! -loczek spojrzał na nią.
-Ojeju.. i tak wole ciebie.. -zaśmiała się i pocałowała namiętnie chłopaka. Dobra ich teraz nie zaliczamy do grona kibiców, którzy są w tym pokoju.
-Blee... -Majka skrzywiła się i zrobiła odruch wymiotny.

-No.. ja ci zrobię "Blee.." -Lou zaśmiał się i pocałował dziewczynę.
-GOLLL.!!!!!!! Proszę państwa, cóż za emocje...!! GOLLL.!!! -krzyczałam skacząc z flagą.
-Kto.? Co.? -Majka od razu przerwała pocałunek i spojrzała na ekran.
-Lewy.!!
-Lewy.?! Lewy.!!!! -również zaczęła skakać, a do nas dołączyła Alex.
-OMG.. -cała piątka załamała się.
-Cóż za emocje w 91 minucie Polacy strzelili drugiego golaaa.! -krzyczałam, niczym zawodowy komentator.
-I kto ci teraz tyłek skopał.?! -Maja spojrzała rozbawiona, na załamanego bruneta.
-Cii.. teraz potrzebuję spokoju.. -Louis załamany schował głowę w kolana.
Blondynka spojrzała na mnie i zaczęła się śmiać  po czym przytuliła chłopaka i pocałowała go w główke.
Po chwili usłyszałyśmy gwizdek sędziego. Zaczełyśmy skakac z radości, śpiewając "dziękujemy". Wszyscy udaliśmy się do swoich pokoi, jednak chłopcy postanowili spac całą piątką w innym pokoju. Czyli, że nasz pokoj byl tylko dla nas trojga.
Szybko zasnęłyśmy. Byłyśmy padnięte po emocjach z meczu.
Obudził nas krzyk Alex.
-Alex.. kur.. -Majka powiedziała zaspanym głosem.
-Ludzie chcą spac... jak harry do Ciebie wbił, to może byś nie piszczała..
-Ale mam coś na twarzy..!! I Harry w cale do mnie nie wbił -krzyczała przerażona.
Blondynka spojrzała na mnie i po chwili wytrzeszczyła oczy. Podświetliła moją twarz telefonem, który mnie oślepił.
-Majka.. zwariowałaś.?! -krzyknęłam do niej.
-Zdrajca.!!! -dziewczyna wydarła się na cały dom.
W tej chwili zobaczyłam na jej twarzy jakieś kreski. Gdy przyjrzałam się bliżej, zrobiłam tzw. "facepalm".
-To, że masz chłopaka z Anglii, nie znaczy, że musisz miec jego flagę na mordzie.. -zmierzyłam ją wzrokiem.
-I kto to mówi... Oddany kibic Irlandii.. -dziewczyna zaśmiała się wrednie.
Alex caly czas przeglądała się z przerażeniem w lusterku.
-Debilu.. to się da zmyc.. -skomentowałam.
-Zaraz wracam.. -dziewczyna powędrowała do łazienki, gdzie zmyła "makijaż".
-Chyba wiem kto to zrobił... -Maja przeglądała się swoim telefonie.
-Słodka zemsta.? -powiedziałam złowieszczo i zabawnie uniosłam brwi.
-OOO tak.. -Maja uśmiechnęła się do mnie.
Poszłyśmy całą trójką do pokoju chłopców.
-Farby.. -powiedziałam szeptem, niczym lekarz przy operacji.
-Proszę.. -Maja rozdała nam farby do twarzy, które chowała w swojej kosmetyczce.
Usiadłam obok Nialla i pomalowałam jego twarz w barwy flagi Polskiej.
Maja usiadła na brzuchu Louisa i zaczęła go malowac. Jednak pomysł, żeby usiąść na brzuchu chłopaka nie był dobry.
Lou obudził się i po chwili ogarniania co się dzieje wokół niego zmarszczył brwi.
-Kotku... co ty tu robisz.?? -spojrzał pytająco na Maję, która siedziała na nim.
Z jego toku widzenia, wyglądało to trochę dziwnie.
-To wszystko sen.. duży.. wielki.. sen.! -Majka mruknęła do chłopaka niczym wróżka.
O dziwo, brunet zasnął. Po kilku minutach pracy, skończyłyśmy i powędrowałyśmy dalej spac.
Rano obudził nas wrzask chłopców....

1 komentarz:

  1. zajebiste ,zabawne i w ogule , czekam na następny rozdiał
    Pozdrawiam i życze ci dużo weny , wyświetlen i komentarzy bo one motywują . ; *

    OdpowiedzUsuń