5.Następnego
dnia obudziłam się około godz. 11.00. Zobaczyłam jeszcze śpiącego
Nialla, który słodko wyglądał. Postanowiłam go nie budzić i
skierowałam się cicho w stronę łazienki. Nagle zobaczyłam jak
ktoś z dużą prędkością otwiera te drzwi. Ujrzałam wściekłą
Majkę z szalikiem kibica na szyi.
-Zobaczysz.!
I tak nasi wygrają.! - krzyknęła, obracając się w stronę
Louisa, który wyszedł po dziewczynie.
-Mhmm..
Pewnie kotku, pewnie.. -rzekł z sarkazem i posłał jej lekki
uśmiech.
Maja
słysząc jego słowa uderzyła go szalikiem, po czym zaczęła
kręcic nim jak lassem, śpiewając "Ole, ole, ole, ole.. nie
damy się...!"
Brunet
zrobił tzw."facepalm" i idąc w stronę swojej dziewczyny
wpadł na mnie, nareszcie zauważając, że tam stoję.
-O.!
Hej.!! -przytulił mnie mocno, żeby zrobic na złośc blondynce.
-Ekhem...
-zakaszlała dziewczyna, a do niej dołączył się Niall, który
najwyraźniej przed chwilą się obudził.
-Ja
to widziałem.. -rzekł, rzucając poduszką w Lou.
Ten
zaśmiał się cwaniacko i poszedł do swojej ukochanej, która idąc
przed nim zarzuciła mu na szyję szalik i zaczęła ocierac nim
śmiesznie podskakując i śpiewając do tego "Tak się bawią.!
Tak się bawią.!! Polacy.!". Para wyszła gdzieś, najwyraźniej
do Zayna, bo usłyszałam jego krzyk, a następnie dziki śmiech
Louisa i Majki.
-A
ty misiu, za kim jesteś.? -blondyn przytulił mnie od tyłu i
położył brodę na moim ramieniu.
-A
jak myślisz.?! -obróciłam się nerwowo w jego stronę i skaradłam
mu buziaka, po czym wskoczyłam do niego na ręce i z uniesioną
dłonia do góry zaczęłam śpiewac "Do boju.! Do boju.! Do
boju Polacy.!!!"
Niall
zaśmiał się i pocałował mnie słodko.
Godzina
18.00
Szłam
przyszykowana z Majką w strone naszego pokoju.
Byłyśmy
ubrane w koszulki naszych reprezentantów : Ja- Łukasika, a Maja:
-Lewandowskiego. Na naszej szyi zawieszone były szaliki kibica.
Wszyscy
czekali już na nas przy telewizorze.
-To
jak misiaczku.. Jesteś przygotowany na porażkę.? -Maja skierowała
te słowa do Louisa, gdy siadała obok niego na ziemii.
Ja
usiadłam obok Nialla i wtuliłam się w jego tors.
-A
ty.? Jak odbierzesz ten moment, gdy nasi wam zleja tyłki.?
-podniosłam teatralnie jedną brew i zaśmiałam się do blondyna.
-Nie
zapominaj.. że jestem irlandczykiem.. -chłopak musnął mnie w
nosek.
-Ej
kochanie.. czy ty na pewno malujesz mi flagę Angli.? -Harry
niepewnie spojrzał na Alex.
-Tak
kotku, tak.. -zaśmiała się dziewczyna i dała mu buziaka.
-Stary..
ona rysuje ci flagę Poslki.. -skwitował Zayn, patrząc na parę.
-Alex...
-Cicho..
zaczyna się.. -brunetka zakryła usta loczkowi.
Po
20 minutach gry załamałyśmy się... Anglia dokopała nam drugiego
gola..
Chłopcy
podskakiwali ze szcześcia, a my biedne.. śpiewałyśmy "Nic
się nie stało.! Polacy nic sie nie stało.! .."
-I
misiu.. kto dostaje w tyłek.? -Lou spojrzał na Maje z błyskiem w
oku.
-Spadaj...
i tak wygramy..
-Mhm..
-Widzisz,
tego z 9.?
-Nie..
-No.!!
Taki przystojny.! Jaki on jest boski.!! Och.! Ten Lewandowski.!
-Majka zaczęła robi Louisowi na złośc.
-On.?
Wolisz jego ode mnie.? -brunet spojrzał z niedowierzaniem na
blondynkę.
-Mhm..
-Ej.!
Cicho.! Łukasik robi akcję.!! -krzyknęłam z zachwytem. -Boże.!
Jaki on śliczny.! -dodałam.
W
tym momencie Niall zmierzył mnie śmiertelnie wzrokiem.
-A
Piszczu.. ma taką klata że hej.! -krzyknęła rozbawiona Alex.
-Co.?!
-loczek spojrzał na nią.
-Ojeju..
i tak wole ciebie.. -zaśmiała się i pocałowała namiętnie
chłopaka. Dobra ich teraz nie zaliczamy do grona kibiców, którzy
są w tym pokoju.
-Blee...
-Majka skrzywiła się i zrobiła odruch wymiotny.
-No..
ja ci zrobię "Blee.." -Lou zaśmiał się i pocałował
dziewczynę.
-GOLLL.!!!!!!!
Proszę państwa, cóż za emocje...!! GOLLL.!!! -krzyczałam skacząc
z flagą.
-Kto.?
Co.? -Majka od razu przerwała pocałunek i spojrzała na ekran.
-Lewy.!!
-Lewy.?!
Lewy.!!!! -również zaczęła skakać, a do nas dołączyła Alex.
-OMG..
-cała piątka załamała się.
-Cóż
za emocje w 91 minucie Polacy strzelili drugiego golaaa.!
-krzyczałam, niczym zawodowy komentator.
-I
kto ci teraz tyłek skopał.?! -Maja spojrzała rozbawiona, na
załamanego bruneta.
-Cii..
teraz potrzebuję spokoju.. -Louis załamany schował głowę w
kolana.
Blondynka
spojrzała na mnie i zaczęła się śmiać po czym przytuliła
chłopaka i pocałowała go w główke.
Po
chwili usłyszałyśmy gwizdek sędziego. Zaczełyśmy skakac z
radości, śpiewając "dziękujemy". Wszyscy udaliśmy się
do swoich pokoi, jednak chłopcy postanowili spac całą piątką w
innym pokoju. Czyli, że nasz pokoj byl tylko dla nas trojga.
Szybko
zasnęłyśmy. Byłyśmy padnięte po emocjach z meczu.
Obudził
nas krzyk Alex.
-Alex..
kur.. -Majka powiedziała zaspanym głosem.
-Ludzie
chcą spac... jak harry do Ciebie wbił, to może byś nie
piszczała..
-Ale
mam coś na twarzy..!! I Harry w cale do mnie nie wbił -krzyczała
przerażona.
Blondynka
spojrzała na mnie i po chwili wytrzeszczyła oczy. Podświetliła
moją twarz telefonem, który mnie oślepił.
-Majka..
zwariowałaś.?! -krzyknęłam do niej.
-Zdrajca.!!!
-dziewczyna wydarła się na cały dom.
W
tej chwili zobaczyłam na jej twarzy jakieś kreski. Gdy przyjrzałam
się bliżej, zrobiłam tzw. "facepalm".
-To,
że masz chłopaka z Anglii, nie znaczy, że musisz miec jego flagę
na mordzie.. -zmierzyłam ją wzrokiem.
-I
kto to mówi... Oddany kibic Irlandii.. -dziewczyna zaśmiała się
wrednie.
Alex
caly czas przeglądała się z przerażeniem w lusterku.
-Debilu..
to się da zmyc.. -skomentowałam.
-Zaraz
wracam.. -dziewczyna powędrowała do łazienki, gdzie zmyła
"makijaż".
-Chyba
wiem kto to zrobił... -Maja przeglądała się swoim telefonie.
-Słodka
zemsta.? -powiedziałam złowieszczo i zabawnie uniosłam brwi.
-OOO
tak.. -Maja uśmiechnęła się do mnie.
Poszłyśmy
całą trójką do pokoju chłopców.
-Farby..
-powiedziałam szeptem, niczym lekarz przy operacji.
-Proszę..
-Maja rozdała nam farby do twarzy, które chowała w swojej
kosmetyczce.
Usiadłam
obok Nialla i pomalowałam jego twarz w barwy flagi Polskiej.
Maja
usiadła na brzuchu Louisa i zaczęła go malowac. Jednak pomysł,
żeby usiąść na brzuchu chłopaka nie był dobry.
Lou
obudził się i po chwili ogarniania co się dzieje wokół niego
zmarszczył brwi.
-Kotku...
co ty tu robisz.?? -spojrzał pytająco na Maję, która siedziała
na nim.
Z
jego toku widzenia, wyglądało to trochę dziwnie.
-To
wszystko sen.. duży.. wielki.. sen.! -Majka mruknęła do chłopaka
niczym wróżka.
O
dziwo, brunet zasnął. Po kilku minutach pracy, skończyłyśmy i
powędrowałyśmy dalej spac.
Rano
obudził nas wrzask chłopców....

zajebiste ,zabawne i w ogule , czekam na następny rozdiał
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życze ci dużo weny , wyświetlen i komentarzy bo one motywują . ; *